Mój czerwony hibiscus doczekał się prawdziwej sesji fotograficznej. Przeniosłam go dzisiaj w lepsze miejsce do sfotografowania, żeby mógł się zaprezentować w całej swojej krasie. Oto jego piękność Hibiscus Apollo&Calcuta:
Kolejna odsłona hibiscusa
Nareszcie!
Nareszcie zakwitł! Codziennie zerkałam w jego stronę, ale wciąż miał stulone płatki. Aż wreszcie dziś - pokazał swoje wnętrze. :-)
To jego pierwsze kwitnienie u mnie. Jest piękny. Ma urzekający, soczysty kolor płatków. Każde kwitnienie cieszy, ale to pierwsze zawsze jest szczególne. :-)
Z nożyczkami w ręku
Wiosna to czas siania, przesadzania i cięcia. No i ja też w ostatnich dniach "poszalałam" z nożyczkami w ręku. Zawsze mi było szkoda ciąć moje roślinki, ale przekonałam się, że to dobry sposób na wzmocnienie roślin, na nadanie jej ładniejszego kształtu, zagęszczenie itd. W ostatnich dniach przycięłam:
- oleandra białego
- szeflerę zieloną
- hibiscusa
- krotony
- fikusa beniamina
- wilczomlecza lśniącego (białego)
Czekam jeszcze z przycięciem crossandry, bo chcę spróbować ukorzenić pędy wierzchołkowe, a do tego potrzeba wysokiej temperatury...
Jak przekwitnie to ciachnę jeszcze skrętnika zwisającego, bo mi się przewraca. Poza tym obiecałam komuś szczepki...
Hibiscus - nareszcie!
To mój pierwszy hibiscus i jego pierwsze kwitnienie u mnie. Trochę to trwało, sporo pąków zrzucił, ale nareszcie się udało. :-)





